Długo nie pisałem. Długo nie wpadałem. Ostatnimi czasy robi się o wiele ciekawiej, przyjemniej. Od tygodnia remontujemy całą ekipą mieszkanie "Jedenastka" którego remont jest niesamowita przygoda i doświadczeniem. Mam wrażenie, że coraz lepiej się poznajemy. Z dobrych i złych. Nowe doświadczenia na pewno pozytywnie wpłyną na dalszy ciąg wydarzeń. Możę uda mi się wrzucić jutro parę zdjęć ze "środka"! HA! Kurz, brud, gruz, pył, piasek, tapeta. !
A trzy tygodnie temu byłem w berlinie. Po tygodniach walki z dolegliwościami nadszedł dzień kiedy już zupełnie zdrowy wstałem ze świadomością "to dziś, dzisiaj opuszczę swój pokój i zniknę na parę godzin".
Te pare godzin niebycia były jednymi z lepszych ever.
Godzina trzecia po południu. Każdy kto wiedział miał sie stawić. Tylko jeden ptaszek nie zdążył skrzydałka mu podmarzły i ktoś musiał mu pomóc dotrzeć na miejsce. Szczęśliwie.
Sporą grupą mniej i bardziej znanych osób zbieraliśmy się do wyjazdu do Berlina. Skatehalle Berlin tak dokładnie nazywał się nasz cel. Prędkość maksymalna ba 270km/h! . Na tylnim siedzeniu dało się usłyszeć:
-Ja, willkommen!
-Willkommen Ja!
W tym momencie wiedziałem już że właśnie po raz pierwszy w życiu opuszczam granice Polski i wjeżdżam do Niemiec. Już tak nie wiele zostało do stolicy. Wreszcie!
Tu możecie zobaczyć co działo się na miejscu. !!!
AllDay Team at Berlin Skatehalle from allday.pl / bmxforever.pl on Vimeo.